Używamy cookies. Niezbędne do działania sklepu, pozostałe wymagają zgody.
Używamy cookies. Niezbędne działają zawsze (koszyk, logowanie, sesja). Analityczne (GA4), marketingowe (Google Ads, Meta Pixel) i funkcjonalne wymagają Twojej zgody.
Administrator: Performance One Sp. z o.o., Gdańsk. Zgodę wycofasz w stopce.

Zawieszenie gwintowane daje dwie rzeczy, które ustawiasz osobno: wysokość auta i twardość tłumienia. To nie jest to samo i nie wpływa na siebie tak, jak myśli większość kierowców po pierwszym montażu. Wysokość zmieniasz przesuwając mocowanie albo talerz sprężyny, a tłumienie kręcąc pokrętłem amortyzatora liczonym w klikach.
Pokażę dokładnie, jak zrobić jedno i drugie kluczem hakowym z zestawu, jak nie rozjechać auta na boki przez asymetrię i dlaczego po każdej zmianie wysokości trzeba zjechać na geometrię. Bez tego nawet najlepszy zestaw od D2 Racing czy AST będzie zżerał opony i ściągał na bok.
Wysokość i twardość ustawiasz w dwóch zupełnie różnych miejscach kolumny i jedno nie zmienia drugiego. Wysokość regulujesz na dole, na gwintowanym korpusie albo na talerzu sprężyny. Twardość tłumienia ustawiasz na górze amortyzatora, najczęściej małym pokrętłem z klikami, czasem osobno dla odbicia i dobicia w droższych zestawach.
Są dwa sposoby zmiany wysokości i to one decydują o tym, jak auto się zachowa. W konstrukcji full body przesuwasz cały dolny korpus z mocowaniem amortyzatora po gwincie. Sprężyna pracuje tak samo, skok zostaje pełny, zmienia się tylko punkt, w którym kolumna mocuje się do piasty. To rozwiązanie z linii D2 Racing i AST. Drugi sposób to przesuwanie samego talerza sprężyny w dół, co napina sprężynę i skraca dostępny skok. Auto siada niżej, ale traci zapas drogi do dobicia i robi się twardsze oraz bardziej podatne na uderzanie o ograniczniki.
Jeśli masz pełną regulację full body, obniżaj autem przez przesuwanie dolnego mocowania, a talerz sprężyny zostaw tylko do napięcia wstępnego. To najczęstszy błąd na pierwszym ustawieniu: ludzie skręcają talerz sprężyny zamiast korpusu i potem dziwią się, że auto dobija na każdej dziurze.
Zobacz w STREETO.PL: Zobacz zawieszenia gwintowane
Zobacz zawieszenia gwintowaneWysokość ustawiasz przy zwolnionej nakrętce kontrującej, obracając nakrętkę regulacyjną dwoma kluczami hakowymi z zestawu. Najpierw rozładuj oś, czyli podnieś auto na podnośniku i podeprzyj na stojakach tak, żeby koło zwisało i sprężyna była odciążona. Wtedy gwint da się kręcić ręką, a nie siłą.
Kolejność jest prosta. Spryskaj gwint i pierścienie WD-40, poczekaj chwilę. Jednym kluczem hakowym przytrzymaj nakrętkę kontrującą, drugim poluzuj ją w stronę odkręcania. Teraz obracaj nakrętkę regulacyjną korpusu: w dół po gwincie to wyżej auto, w górę to niżej, albo odwrotnie zależnie od konstrukcji, więc po pierwszym obrocie sprawdź kierunek na realnym pomiarze. Policz obroty, na przykład dwa pełne obroty na każdej kolumnie. Po ustawieniu dokręć nakrętkę kontrującą z powrotem do oporu, inaczej regulacja sama się rozkręci od drgań.
Opuść auto na koła, przetocz je kilka metrów w przód i w tył, żeby zawieszenie się ułożyło, dopiero potem mierz. Pomiar bez ułożenia kolumn daje fałszywą wartość. Jeśli gwint jest zapieczony i nie chce puścić, nie szarp na siłę, bo urwiesz pierścień. Namocz penetrantem, odczekaj, w razie potrzeby ostukaj nakrętkę przez kawałek miękkiego metalu. Zapieczony gwint to osobny temat, który najtaniej rozwiązać profilaktyką przez smarowanie i ruszanie pierścieni co kilka tygodni.
Zobacz w STREETO.PL: Jak zamontować zawieszenie gwintowane samemu
Jak zamontować zawieszenie gwintowane samemuRówną wysokość ustawiasz pomiarem od środka piasty do krawędzi nadkola, osobno dla każdego koła. To jedyny wiarygodny sposób, bo podłoże w garażu rzadko jest idealnie równe, a pomiar od ziemi do progu kłamie. Weź miarkę, znajdź środek piasty (środek nakrętki koła) i zmierz pionowo do krawędzi błotnika.
Spisz cztery wartości: przód lewy, przód prawy, tył lewy, tył prawy. Lewa i prawa na tej samej osi powinny być równe albo różnić się maksymalnie o kilka milimetrów. Realnie cel to różnica poniżej 5 mm między stronami. Jeśli prawa jest niżej o centymetr, dokręć tę kolumnę odpowiednią liczbą obrotów, żeby ją podnieść, i zmierz ponownie. Auto rzadko stoi idealnie równo z fabryki: kierowca, bak, akumulator po jednej stronie potrafią dać naturalną różnicę, więc czasem celujesz w równe obciążenie, a nie w identyczną liczbę obrotów lewo do prawa.
Asymetria to najczęstsza przyczyna tego, że auto po regulacji ściąga na bok i nierówno zużywa opony. Jedna kolumna niżej zmienia rozkład masy i geometrię tej strony. Dlatego dokręcaj małymi krokami, na przykład po pół obrotu, i mierz po każdym kroku. Lepiej zrobić to powoli na zimno w garażu niż gonić ustawienie po pierwszej jeździe.
Zobacz w STREETO.PL: Ile można obniżyć auto bezpiecznie
Ile można obniżyć auto bezpiecznieTwardość tłumienia ustawiasz licząc kliki pokrętła zawsze od jednej skrajnej pozycji, najczęściej od pełnego twardo. Pokręć pokrętło do końca w stronę twardszą, aż poczujesz opór, i od tego punktu odliczaj kliki w stronę miększą. Dzięki temu masz powtarzalny punkt odniesienia na wszystkich czterech kolumnach i ustawisz je tak samo.
W tańszych zestawach jedno pokrętło reguluje całe tłumienie naraz. W droższych, jak część linii AST czy topowe D2 Racing, masz osobno regulację odbicia (rebound) i dobicia (compression), czasem na dwóch różnych pokrętłach. Zasada zostaje ta sama: licz od skrajnej pozycji i zapisuj ustawienie na kartce. Na co dzień na polskich drogach zacznij od okolic środka zakresu, na przykład jeśli pokrętło ma 32 kliki, ustaw około 16 do 20 klików od twardo, czyli bliżej miękko. Twardziej dokręcisz przed wyjazdem na tor.
Najważniejsze: ustaw tę samą liczbę klików na obu kołach tej samej osi. Możesz mieć przód twardszy niż tył albo odwrotnie, to normalne i zależy od charakteru jazdy, ale lewa i prawa na jednej osi muszą być identyczne. Inaczej auto będzie reagowało inaczej na każdą stronę, co czuć szczególnie w zakrętach i przy hamowaniu. Po zmianie wysokości tłumienie zostaje takie samo, więc te dwie rzeczy ustawiasz niezależnie i nie musisz przeliczać jednego po drugim.
Zobacz w STREETO.PL: Marka AST: zawieszenia z regulacją tłumienia
Marka AST: zawieszenia z regulacją tłumieniaPo każdej zmianie wysokości auto wymaga ustawienia geometrii, bez wyjątku. Obniżenie zmienia kąt pochylenia kół (camber) i zbieżność (toe), bo wahacze pracują pod innym kątem niż fabrycznie. Efekt złej geometrii to zżerane wewnętrzne krawędzie opon w kilka tysięcy kilometrów, ściąganie na bok, krzywa kierownica na wprost i gorsze prowadzenie.
Geometria 3D w warsztacie to koszt rzędu 150 do 300 zł i czasem trzeba kilku prób, żeby trafić w sensowne wartości. Diagnosta ustawi camber i zbieżność, w niektórych autach również wyprzedzenie (caster). Przy mocniejszym obniżeniu fabryczna regulacja może nie wystarczyć do wyzerowania nadmiernego ujemnego cambera i wtedy w grę wchodzą camber plates albo śruby mimośrodowe. To temat na osobny tekst, bo zależy mocno od modelu auta.
Kolejność jest taka: ustaw i zmierz wysokość, sprawdź symetrię, dokręć kontry, dopiero potem geometria. Robienie geometrii przed ostatecznym ustawieniem wysokości to wyrzucone pieniądze, bo każda kolejna zmiana wysokości ją rozregulowuje. Twardość tłumienia możesz dowolnie kręcić po geometrii, bo kliki nie wpływają na kąty kół.
Zobacz w STREETO.PL: Geometria po montażu: po co i ile kosztuje
Geometria po montażu: po co i ile kosztujeNajwięcej problemów bierze się z czterech błędów, które łatwo wyłapać. Pierwszy to ściskanie sprężyny talerzem zamiast obniżania korpusem full body. Auto siada, ale traci skok, dobija na dziurach i robi się niejezdne na polskich drogach. Jeśli masz pełną regulację, używaj jej zgodnie z konstrukcją.
Drugi błąd to asymetria lewa do prawej. Bez pomiaru piasta-nadkole na każdym kole nie da się ustawić auta równo, a oko myli o centymetry. Trzeci to brak dokręcenia nakrętki kontrującej: regulacja sama się rozkręca od drgań i po kilkuset kilometrach auto stoi inaczej, niż je ustawiłeś. Czwarty to za niski prześwit. Pogoń za stancem kończy się dobijaniem, scrapowaniem progów i przyspieszonym zużyciem przegubów, a często też problemem na przeglądzie.
Dochodzi do tego pomijanie geometrii i kręcenie wszystkiego na oko bez zapisywania ustawień. Jak zapiszesz liczbę obrotów i klików, w każdej chwili wrócisz do działającego setupu albo powtórzysz go po sezonie zimowym. Reszta to kwestia spokoju: małe kroki, pomiar po każdym, i nie spiesz się. Różnica między dobrze a źle ustawionym zestawem czuć od pierwszego zakrętu.
Regulacja gwintowanego to dwie niezależne rzeczy: wysokość kręcona kluczem hakowym z pomiarem piasta-nadkole i symetrią lewa/prawa oraz twardość liczona w klikach od skrajnej pozycji, równo na osi. Po każdej zmianie wysokości jedź na geometrię. Jeśli dopiero dobierasz zestaw z prawdziwą regulacją full body, sprawdź ofertę coiloverów.
Przeglądaj zawieszenia gwintowaneFAQ - odpowiedzi na pytania naszych klientów
Zmierz odległość od środka piasty do krawędzi nadkola osobno na każdym kole, nie od ziemi do progu. Lewa i prawa na tej samej osi powinny różnić się o mniej niż 5 mm. Jeśli jedna strona jest niżej, dokręć tę kolumnę po pół obrotu i mierz ponownie, aż wartości się zrównają. Mierz zawsze po opuszczeniu auta i przetoczeniu go kilka metrów.
Na daily zacznij od okolic środka zakresu, czyli bliżej miękko. Jeśli pokrętło ma 32 kliki, ustaw około 16 do 20 klików od pełnego twardo. Licz zawsze od skrajnej pozycji, żeby mieć powtarzalny punkt na wszystkich kolumnach. Twardziej dokręcisz dopiero przed wyjazdem na tor.
Nie, jeśli obniżasz korpusem full body. Wysokość i tłumienie to dwie niezależne regulacje w różnych miejscach kolumny, więc zmiana jednej nie rusza drugiej. Inaczej jest przy ściskaniu sprężyny talerzem: tam napinasz sprężynę i skracasz skok, więc auto robi się odczuwalnie twardsze i częściej dobija.
Najczęściej przez asymetrię wysokości między lewą a prawą stroną albo rozregulowaną geometrię po obniżeniu. Jedna kolumna ustawiona niżej zmienia rozkład masy i kąty kół tej strony. Sprawdź pomiar piasta-nadkole na obu stronach, wyrównaj wysokość, a potem zjedź na geometrię, bo obniżenie zmienia zbieżność i camber.
Dwoma kluczami hakowymi, które dostajesz w komplecie z zestawem. Jeden trzyma nakrętkę kontrującą, drugi obraca nakrętkę regulacyjną. Przed kręceniem rozładuj oś na stojakach i spryskaj gwint penetrantem typu WD-40, żeby nakrętki puściły bez nadmiernej siły.
Tak, po każdej zmianie wysokości geometria jest obowiązkowa. Obniżenie zmienia camber i zbieżność, a bez korekty auto zżera wewnętrzne krawędzie opon, ściąga i ma krzywą kierownicę. Koszt geometrii 3D to 150 do 300 zł. Rób ją dopiero po ostatecznym ustawieniu wysokości, bo każda kolejna zmiana ją rozregulowuje.
Najczęściej dlatego, że obniżono je ściskaniem sprężyny talerzem zamiast korpusem full body, przez co kolumna straciła skok. Druga przyczyna to po prostu za niski prześwit, który nie zostawia drogi do ograniczników. Jeśli masz pełną regulację, obniżaj dolnym mocowaniem, a prześwit ustaw tak, by zawieszenie miało zapas na dziury.
Tak, samą regulację wysokości i twardości zrobisz w garażu z podnośnikiem, stojakami i kluczami hakowymi z zestawu. Potrzebujesz tylko miarki do pomiaru piasta-nadkole i cierpliwości na małe kroki. Geometrię po regulacji zostaw warsztatowi z maszyną 3D, bo na oko jej nie ustawisz.