Używamy cookies. Niezbędne do działania sklepu, pozostałe wymagają zgody.
Używamy cookies. Niezbędne działają zawsze (koszyk, logowanie, sesja). Analityczne (GA4), marketingowe (Google Ads, Meta Pixel) i funkcjonalne wymagają Twojej zgody.
Administrator: Performance One Sp. z o.o., Gdańsk. Zgodę wycofasz w stopce.

Największym wrogiem zawieszenia gwintowanego nie jest tor ani dziura na osiedlu, tylko sól drogowa. Drobny piasek razem z wodą i solą wciska się w gwint korpusu i w pierścienie regulacyjne, a po jednej zimie potrafisz nie ruszyć nakrętki nawet kluczem hakowym z zestawu. Zapieczony gwint to koniec regulacji wysokości, a w skrajnym przypadku trzeba ciąć kolumnę i kupować nowy korpus.
Dobra wiadomość jest taka, że ochrona kosztuje grosze w porównaniu z naprawą. Smar miedziany za kilkanaście złotych, para pokrowców neoprenowych od 160 zł za oś i przyzwyczajenie do mycia podwozia po przejechaniu solonej drogi załatwiają większość problemu. Poniżej tłumaczę, co dokładnie niszczy gwint, jak go zabezpieczyć i co zrobić, gdy korozja już się zaczęła.
Gwint niszczy połączenie soli drogowej, wilgoci i drobnego piasku, czyli dokładnie to, co masz na polskiej drodze od listopada do marca. Sól przyspiesza korozję stali, woda dostaje się między zwoje gwintu, a piasek działa jak papier ścierny przy każdej próbie obracania nakrętki. Po kilku tygodniach taka mieszanka zasycha i tworzy twardą skorupę, która blokuje pierścienie regulacyjne.
Najbardziej cierpi dolna część kolumny, bo siedzi tuż nad nawierzchnią i dostaje najwięcej brudu spod koła. To właśnie tam jest gwint, po którym przesuwasz dolne mocowanie przy regulacji wysokości w zestawach full body. Jeżeli ten odcinek zardzewieje, tracisz najważniejszą zaletę coiloverów, czyli możliwość zmiany prześwitu bez rozbierania zawieszenia.
Problem narasta po cichu. Latem nic nie czujesz, bo i tak rzadko kręcisz wysokością. Dopiero wiosną, gdy chcesz opuścić auto po zimie, okazuje się, że nakrętka kontrująca ani drgnie.
Najprościej posmaruj gwint i pierścienie smarem miedzianym lub ceramicznym zaraz po montażu, a potem powtarzaj to dwa razy w roku. Smar miedziany wytrzymuje wysoką temperaturę od hamulców i nie spływa, ceramiczny lepiej znosi wodę i nie reaguje z aluminium. Oba tworzą warstwę, przez którą sól i wilgoć trudniej docierają do metalu, a nakrętka obraca się lekko nawet po sezonie.
Drugi filar to mechanika. Co kilka tygodni rusz pierścienie regulacyjne o ćwierć obrotu w jedną i drugą stronę, a potem wróć na pozycję. Chodzi o to, żeby zwoje się nie zrosły. Nie musisz zmieniać wysokości, wystarczy przerwać zasychanie brudu w gwincie. To samo zrobisz przy okazji wymiany kół czy przeglądu.
Trzeci filar to czystość. Po przejechaniu solonej trasy spłucz podwozie wodą pod ciśnieniem, ze szczególnym naciskiem na dolne części kolumn. Nie trzymaj lancy myjki tuż przy uszczelnieniu amortyzatora ani przy łożysku górnym, bo wbijesz wodę tam, gdzie ma jej nie być. Po umyciu warto raz jeszcze przejechać szmatką po gwincie i dołożyć odrobinę smaru.
Zobacz w STREETO.PL: Smar to za mało? Zobacz pokrowce na zawieszenie
Smar to za mało? Zobacz pokrowce na zawieszenieTak, pokrowce neoprenowe realnie zmniejszają ilość brudu, która dolatuje do gwintu i pierścieni, i to jest ich główne zadanie. Sam smar chroni warstwą, ale nie zatrzymuje strumienia wody z piaskiem spod koła. Pokrowiec działa jak osłona, która przyjmuje na siebie najgorsze i nie dopuszcza soli bezpośrednio do zwojów. Połączenie pokrowca i smaru daje dużo lepszy efekt niż każdy z osobna.
Pokrowce STREETO szyjemy z neoprenu 3 mm, materiału odpornego na wodę i nieprzepuszczalnego dla piasku. Zakładasz je na korpus i sprężynę, dół spinasz tak, że brud nie wpada od spodu. Cena zaczyna się od 160 zł za oś, czyli ułamek tego, co kosztuje nowy korpus po zatarciu gwintu. Po zimie ściągasz pokrowiec, a pod nim gwint wygląda jak nowy.
Ważna uwaga praktyczna. Pokrowiec nie zastępuje mycia. Jeżeli brud zdoła się dostać pod spód i zostanie pod neoprenem na mokro, może utrzymywać wilgoć dłużej, niż chcesz. Dlatego raz na jakiś czas zdejmij pokrowiec, sprawdź, czy pod spodem jest sucho, i przy okazji oceń stan gwintu. Więcej o samej skuteczności tego rozwiązania opisałem w osobnym wpisie.
Zobacz w STREETO.PL: Czytaj: pokrowce na zawieszenie gwintowane, czy to działa
Czytaj: pokrowce na zawieszenie gwintowane, czy to działaNajmniej problemów z korozją mają korpusy ze stali nierdzewnej, potem aluminium, a najbardziej narażona jest zwykła stal lakierowana, gdy lakier się obije. To jednak nie znaczy, że tani zestaw na stali jest skazany na zatarcie. Przy dobrej pielęgnacji nawet lakierowana stal wytrzyma lata, a zaniedbany korpus aluminiowy też potrafi zapiec gwint, bo brud i piasek blokują nakrętkę niezależnie od materiału.
Większość markowych zestawów dobranych pod dany model, na przykład wiele kolumn D2 Racing, ma korpusy ze stali nierdzewnej albo z aluminium właśnie po to, żeby lepiej znosiły wodę i sól. Nierdzewna jest najbardziej odporna na rdzę, ale aluminium kusi lekkością i nie koroduje w klasycznym sensie. Trzeba tylko pamiętać, że aluminium źle reaguje na smary z miedzią przy długim kontakcie, dlatego na korpus aluminiowy lepiej dać smar ceramiczny.
Wniosek dla kupującego jest prosty. Jeżeli auto jeździ przez całą zimę po soli, materiał korpusu ma znaczenie i warto dopłacić do nierdzewnej lub aluminium. Jeśli zestaw masz już zamontowany, materiału nie zmienisz, ale rutyną smarowania i mycia nadrobisz różnicę z nawiązką.
Zobacz w STREETO.PL: Zobacz markowe zestawy D2 Racing
Zobacz markowe zestawy D2 RacingGdy gwint już zapiekł, zacznij od preparatu penetrującego i cierpliwości, a dopiero w ostateczności tnij kolumnę. Spryskaj nakrętkę i pierścienie dobrym odrdzewiaczem (WD-40 wystarcza tylko na lekkie przypadki, mocniejsze środki penetrujące radzą sobie lepiej), odczekaj kilkanaście minut i spróbuj ruszyć nakrętkę kluczem hakowym. Jeśli nie puszcza, powtórz aplikację kilka razy w odstępach, nie szarp na siłę, bo urwiesz zaczep pod klucz.
Kolejny etap to delikatne ciepło. Lekkie podgrzanie nakrętki (rozsądnie, z dala od uszczelnień i gumowych elementów) rozszerza metal i często przełamuje korozję. Po każdej próbie dawkuj penetrant w to samo miejsce. Gdy nakrętka w końcu drgnie, kręć ją tam i z powrotem małymi ruchami, wciągając smar w gwint, zamiast od razu wykręcać na pełen zakres.
Jeśli mimo wszystko nic nie działa, a gwint jest zżarty na amen, zostaje wymiana korpusu albo całej kolumny. To dokładnie ten scenariusz, którego unikasz smarem i pokrowcem za niecałe dwie stówy. Dlatego po wygranej walce z zapieczonym gwintem od razu wprowadź rutynę ochrony, żeby nie przerabiać tego co rok. Cały plan pielęgnacji na chłodne miesiące rozpisałem osobno.
Zobacz w STREETO.PL: Plan na zimę: przygotowanie zawieszenia do mrozów
Plan na zimę: przygotowanie zawieszenia do mrozówOchrona gwintu kosztuje grosze, naprawa zatartej kolumny kosztuje krocie. Posmaruj gwint, ruszaj pierścienie, myj podwozie po soli i osłoń kolumny pokrowcami z neoprenu 3 mm od 160 zł za oś. Tyle wystarczy, żeby twoje coilovery dawały regulację przez lata.
Zabezpiecz swoje zawieszenie pokrowcami STREETOFAQ - odpowiedzi na pytania naszych klientów
Smar miedziany bardzo pomaga, ale sam nie wystarczy przy całorocznej jeździe po soli. Tworzy warstwę odporną na temperaturę, przez którą trudniej dotrzeć wilgoci, jednak nie zatrzyma strumienia wody z piaskiem spod koła. Najlepszy efekt daje smar razem z pokrowcem i regularnym myciem podwozia. Na korpus aluminiowy lepiej użyć smaru ceramicznego niż miedzianego.
Najpierw spryskaj nakrętkę i pierścienie penetrantem i odczekaj kilkanaście minut, potem spróbuj ruszyć je kluczem hakowym małymi ruchami w obie strony. Pomaga powtarzanie aplikacji oraz delikatne podgrzanie nakrętki z dala od uszczelnień. Nie szarp na siłę, bo urwiesz zaczep. Jeśli gwint jest zżarty całkowicie, zostaje wymiana korpusu lub kolumny.
Gwint smaruj dwa razy w roku, wiosną i jesienią, czyli przed sezonem solenia i po nim. Pierścienie regulacyjne rusz o ćwierć obrotu co kilka tygodni, żeby zwoje się nie zrosły. Po każdej jeździe po mocno solonej drodze spłucz podwozie wodą. Taka rutyna zajmuje kilka minut i ratuje cię przed zatarciem.
Tak, pokrowce neoprenowe odcinają większość brudu, wody i piasku od gwintu i pierścieni, co realnie spowalnia korozję. Działają jak osłona, która przyjmuje na siebie najgorsze. Najlepiej łączyć je ze smarem i myciem. Warto co jakiś czas zdjąć pokrowiec i sprawdzić, czy pod spodem jest sucho.
Pokrowce neoprenowe STREETO kosztują od 160 zł za oś. To tania ochrona, jeśli porównasz ją z ceną nowego korpusu po zatarciu gwintu. Szyjemy je z neoprenu 3 mm, odpornego na wodę i nieprzepuszczalnego dla piasku. Zakładasz je na korpus i sprężynę, a dół spinasz, żeby brud nie wpadał od spodu.
Tak, dobre zawieszenie gwintowane przejedzie polską zimę bez problemu, pod warunkiem że zadbasz o gwint. Korpus i amortyzator są na to przygotowane, słabym punktem jest tylko gwint i pierścienie narażone na sól. Na zimę podnieś auto dla większego prześwitu, zmiękcz tłumienie i osłoń kolumny pokrowcami. Wiosną umyj, posmaruj i opuść auto z powrotem.
Najlepiej znosi sól stal nierdzewna, potem aluminium, a najbardziej narażona jest zwykła stal lakierowana po obiciu lakieru. Wiele markowych kolumn, na przykład D2 Racing, ma korpusy nierdzewne lub aluminiowe właśnie z myślą o wodzie i soli. Materiału w zamontowanym zestawie nie zmienisz, ale dobrą pielęgnacją nadrobisz różnicę.
Tak, jeśli trzymasz lancę myjki tuż przy uszczelnieniach. Strumień pod ciśnieniem potrafi wbić wodę pod uszczelniacz amortyzatora albo do łożyska górnego i przyspieszyć ich zużycie. Myj podwozie i gwint z rozsądnej odległości, omijając te miejsca. Po umyciu przejedź szmatką po gwincie i dołóż odrobinę smaru.