Używamy cookies. Niezbędne do działania sklepu, pozostałe wymagają zgody.
Używamy cookies. Niezbędne działają zawsze (koszyk, logowanie, sesja). Analityczne (GA4), marketingowe (Google Ads, Meta Pixel) i funkcjonalne wymagają Twojej zgody.
Administrator: Performance One Sp. z o.o., Gdańsk. Zgodę wycofasz w stopce.

Pisk z hamulców jest jednym z najczęstszych powodów, dla których kierowca podjeżdża do warsztatu z myślą, że coś się psuje. W większości przypadków to fałszywy alarm. Hamulec piszczy, bo coś drga, a drganie bierze się z drobnych rzeczy: świeżych klocków, które jeszcze się nie dotarły, suchych prowadnic zacisku, cienkiej warstwy rdzy na tarczy po nocy albo kamyka, który wpadł między klocek a tarczę. Czasem jednak pisk to celowe ostrzeżenie, że klocki dochodzą do końca. W tym tekście rozkładamy wszystkie typowe źródła pisku, pokazujemy, jak je rozpoznać po sytuacji, w której słychać dźwięk, i co zrobić, żeby hamulce znów pracowały cicho.
Pisk hamulca to drganie. Klocek dociskany do obracającej się tarczy zaczyna wibrować z dużą częstotliwością i to drganie słyszymy jako gwizd albo pisk. Wszystko, co tłumi drgania, cisza, a wszystko, co je wzmacnia, daje dźwięk. Dlatego ten sam komplet klocków potrafi być cichy na jednym aucie i piszczeć na drugim.
Najczęstsza przyczyna to nowe klocki na dotarciu. Świeży klocek ma gładkie, twarde lico, które jeszcze nie dopasowało się do tarczy, więc styka się z nią punktowo i drga. Po kilkuset kilometrach normalnego hamowania lico się dociera, powierzchnia styku rośnie i pisk zwykle sam ustępuje.
Druga sprawa to twarde klocki metaliczne i półmetaliczne. Mają w składzie więcej cząstek metalu, lepiej znoszą temperaturę, ale są z natury głośniejsze i bardziej szorują po tarczy. Na aucie codziennym, na zimnych hamulcach, taki klocek potrafi piszczeć po prostu z charakteru kompleksu, a nie z usterki.
Trzecia, bardzo częsta i często pomijana, to suche prowadnice zacisku i brak smaru na styku klocka z zaciskiem. Kiedy prowadnice są zatarte albo brudne, klocek nie przylega równo i drga w prowadnicy. Do tego dochodzi cienka warstewka rdzy, która zbiera się na tarczy po jednej deszczowej nocy i schodzi z piskiem przy pierwszych hamowaniach rano.
Zobacz w STREETO.PL: Zobacz klocki hamulcowe w katalogu
Zobacz klocki hamulcowe w kataloguPoza dotarciem i prowadnicami jest jeszcze kilka winowajców, które warto znać, bo decydują o tym, czy wystarczy smar, czy trzeba sięgnąć po nowe części.
Kamyk albo drobny żwirek wpadający między klocek a tarczę daje ostry, nieregularny pisk lub zgrzyt, który pojawia się i znika. Słychać go zwykle po przejeździe przez tłuczeń albo piaszczystą drogę. To najprostsza przyczyna, bo wystarczy wyjąć kamyk.
Zeszklony klocek to inny przypadek. Kiedy hamulec się przegrzeje, na przykład po długim zjeździe z góry na hamulcu albo po mocnej jeździe, lico klocka twardnieje i robi się gładkie jak szkło. Taki klocek gorzej hamuje i piszczy przy lekkim dotknięciu pedału. Zeszklenie widać gołym okiem: lśniąca, polerowana powierzchnia zamiast matowej.
Korozja i bicie tarczy to czwarta grupa. Gruba, nierówna rdza na tarczy po dłuższym postoju nie schodzi sama i drze klocek z piskiem. Pordzewiała albo skrzywiona tarcza, która ma bicie, czyli nierówną grubość, powoduje pulsujący pisk i drganie pedału przy hamowaniu. Tu samo smarowanie nie pomoże, bo problem siedzi w tarczy.
Do tego dochodzą drobiazgi: brak albo zgubienie blaszek antywibracyjnych przy wymianie, źle dobrany do auta klocek, zużyte sprężynki dociskowe w zacisku. Każdy z tych elementów ma za zadanie tłumić drgania i kiedy go brakuje, hamulec zaczyna grać.
Zobacz w STREETO.PL: Sprawdź tarcze hamulcowe
Sprawdź tarcze hamulcoweNie każdy pisk jest niegroźny. Producenci specjalnie wbudowują w klocki sygnał, który ma cię ostrzec, zanim matercień zetrze się do końca i klocek zacznie żreć tarczę metalem.
Mechaniczny czujnik zużycia to mała metalowa blaszka przyklejona do klocka. Kiedy materiał cierny zejdzie do granicznej grubości, blaszka zaczyna ocierać o tarczę i wydaje przenikliwy, ciągły pisk, który słychać podczas jazdy, a nie tylko przy hamowaniu. Często znika na moment, gdy naciśniesz pedał, bo klocek dociska się mocniej i blaszka odsuwa. To odwrotnie niż zwykły pisk klocka, który nasila się przy hamowaniu.
W nowszych autach jest czujnik elektryczny, czyli przewód poprowadzony w klocku. Gdy klocek się zetrze, przewód przeciera się o tarczę i przerywa obwód, a na desce zapala się kontrolka zużycia klocków. Ten typ nie piszczy, tylko zapala lampkę.
Niezależnie od typu, ten pisk traktuj jako termin wymiany, nie jako rzecz do uciszenia smarem. Próba zagłuszenia czujnika zużycia kończy się tym, że klocek dochodzi do nitu i nośnika metalowego, a wtedy niszczy tarczę i drastycznie wydłuża drogę hamowania. Zajrzyj na grubość klocka przez szczelinę w feldze albo po zdjęciu koła. Jeśli materiału zostało mniej niż około 3 mm, czas na komplet nowych.
Zobacz w STREETO.PL: Ile kosztuje wymiana klocków i tarcz
Ile kosztuje wymiana klocków i tarczKiedy wiesz już, co piszczy, naprawa zwykle jest tania i prosta. Zacznij od najmniej inwazyjnych kroków, bo w większości przypadków wystarczą.
Smar to podstawa. Po zdjęciu koła wyjmij klocki i nałóż cienką warstwę smaru do hamulców na tylną stronę klocka, czyli tę, która styka się z tłoczkiem i z zaciskiem, oraz na powierzchnie blaszek antywibracyjnych. Nigdy nie smaruj lica klocka ani tarczy. Osobno oczyść i nasmaruj prowadnice zacisku odpowiednim smarem do prowadnic, bo zatarta prowadnica to jedna z najczęstszych przyczyn pisku i nierównego zużycia. Używaj smarów przeznaczonych do hamulców, odpornych na temperaturę, nie zwykłego smaru łożyskowego, który się wytopi.
Czyszczenie załatwia rdzę i brud. Powierzchnię tarczy i wnętrze zacisku przemyj zmywaczem do hamulców. Cienka rdza po nocy zejdzie sama po kilku mocniejszych hamowaniach. Grubszą korozję na tarczy zbierają nowe klocki w czasie dotarcia, ale jeśli warstwa jest mocna i nierówna, tarcza może wymagać wymiany.
Dotarcie nowych klocków robi różnicę. Po wymianie wykonaj kilka spokojnych hamowań od umiarkowanej prędkości do prawie zatrzymania, bez ostrego gwałtownego dociskania na zimnym hamulcu, i nie trzymaj wciśniętego pedału przy postoju zaraz po mocnym hamowaniu. To pozwala licu dopasować się do tarczy i przenieść równą warstwę materiału, co wycisza klocek.
Gdy mimo smaru i dotarcia twardy klocek dalej piszczy na aucie codziennym, najpewniejszym rozwiązaniem jest zmiana na cichszy kompleks: klocki organiczne lub ceramiczne zamiast metalicznych. Są cichsze na zimno, mniej pylą i lepiej pasują do spokojnej jazdy po mieście.
Zobacz w STREETO.PL: Ciche klocki: organiczne, ceramiczne i metaliczne
Ciche klocki: organiczne, ceramiczne i metaliczneCzęść pisków rozwiążesz sam w godzinę na podjeździe, ale są sytuacje, w których lepiej oddać auto fachowcowi albo sięgnąć po nowe tarcze.
Do warsztatu jedź, gdy pisk towarzyszy pulsowaniu pedału albo drganiu kierownicy przy hamowaniu. To objaw bicia tarczy, czyli nierównej grubości, i sama wymiana klocków problemu nie usunie. Tarczę z biciem albo z głęboko wżartą korozją wymienia się parami na osi, a przy okazji zwykle zakłada nowe klocki, bo stare dopasowały się do zużytej powierzchni.
Jedź też, gdy pisk zmienił się w metaliczny zgrzyt albo szuranie. To znak, że klocek zszedł do nośnika metalowego i tarcie idzie metal po metalu. Każdy kilometr w tym stanie niszczy tarczę i może uszkodzić zacisk, więc nie zwlekaj.
Nie odkładaj wizyty, jeśli oprócz pisku czujesz miękki, uciekający pedał, widzisz wyciek płynu przy kole albo hamowanie wyraźnie osłabło. To już nie jest kwestia dźwięku, tylko sprawności układu hamulcowego.
Jeśli za pisk odpowiada przegrzewanie i zeszklenie klocków przy mocniejszej jeździe, sam smar nie wystarczy. Lekko zeszklony klocek można przetrzeć papierem ściernym, ale trwałe rozwiązanie to klocki o wyższej odporności na temperaturę i tarcze dobrane do stylu jazdy. Markowy komplet, na przykład klocki EBC w odpowiedniej serii, dobiera się pod to, czy jeździsz po mieście, czy wyciskasz auto na krętej drodze.
Zobacz w STREETO.PL: Cały układ hamulcowy w jednym miejscu
Cały układ hamulcowy w jednym miejscuZanim wymienisz cały układ, ustal, co naprawdę piszczy. W większości aut wystarczy smar do hamulców na tylnej stronie klocka i na prowadnicach zacisku, oczyszczenie tarczy ze zmywaczem oraz porządne dotarcie nowych klocków. Twardy metaliczny klocek, który gra na co dzień, zamień na cichszy organiczny lub ceramiczny. Ciągły pisk z czujnika zużycia, metaliczny zgrzyt, pulsujący pedał albo słabsze hamowanie to już sygnał do wymiany klocków i sprawdzenia tarcz. Jeśli dobierasz nowy komplet pod swój styl jazdy, sprawdź klocki i tarcze w katalogu.
Przejdź do klocków hamulcowychFAQ - odpowiedzi na pytania naszych klientów
Bo świeży klocek jest jeszcze na dotarciu. Jego gładkie, twarde lico nie dopasowało się do tarczy, więc styka się z nią punktowo i drga, a to drganie słyszymy jako pisk. Po kilkuset kilometrach normalnego hamowania lico się dociera, powierzchnia styku rośnie i pisk zwykle sam ustępuje. Jeśli zamontowano twarde klocki metaliczne, potrafią piszczeć dłużej, zwłaszcza na zimno. Pomaga też nałożenie smaru do hamulców na tylną stronę klocka i nasmarowanie prowadnic zacisku przy montażu.
Najczęściej nie. Pisk od dotarcia nowych klocków, od rdzy na tarczy po nocy, od kamyka albo od twardego kompleksu metalicznego jest niegroźny i da się go wyciszyć. Groźny jest ciągły, przenikliwy pisk podczas jazdy z czujnika zużycia, który oznacza, że klocki dochodzą do końca, oraz metaliczny zgrzyt, czyli tarcie metalu o metal po zejściu klocka do nośnika. Jeśli do pisku dochodzi pulsujący pedał, drganie kierownicy albo słabsze hamowanie, jedź do warsztatu bez zwlekania.
Zacznij od najprostszego. Zdejmij koło, wyjmij klocki i nałóż cienką warstwę smaru do hamulców na ich tylną stronę oraz na blaszki antywibracyjne, a osobnym smarem nasmaruj prowadnice zacisku. Nigdy nie smaruj lica klocka ani tarczy. Zmywaczem do hamulców oczyść tarczę i wnętrze zacisku z brudu i rdzy. Nowe klocki dotrzyj kilkoma spokojnymi hamowaniami. Jeśli twardy klocek metaliczny dalej piszczy na co dzień, zmień go na cichszy kompleks organiczny lub ceramiczny.
Tak, ale tylko w odpowiednich miejscach. Smar do hamulców nakłada się na tylną stronę klocka, czyli styk z tłoczkiem i zaciskiem, oraz na blaszki antywibracyjne i prowadnice zacisku. Lica klocka i powierzchni roboczej tarczy nigdy się nie smaruje, bo smar na powierzchni ciernej wydłuży drogę hamowania. Używaj smaru przeznaczonego do hamulców, odpornego na wysoką temperaturę, a nie zwykłego smaru łożyskowego, który się wytopi i ucieknie na tarczę.
To prawie zawsze cienka warstwa rdzy, która zbiera się na tarczy po nocy, zwłaszcza po deszczu albo w wilgotnym garażu. Tarcza jest z żeliwa i powierzchniowo rdzewieje bardzo szybko. Przy pierwszych porannych hamowaniach klocek zdziera tę rdzę z piskiem lub lekkim zgrzytem i po kilkuset metrach dźwięk znika. To normalne i niegroźne. Jeśli pisk utrzymuje się przez całą jazdę, przyczyna jest inna, na przykład prowadnice albo zeszklony klocek.
Zeszklenie to twarda, gładka, lśniąca warstwa na licu klocka, która powstaje po przegrzaniu hamulca, na przykład po długim zjeździe z góry na hamulcu albo po mocnej jeździe. Taki klocek gorzej hamuje i piszczy przy lekkim dotknięciu pedału. Lekkie zeszklenie można przetrzeć papierem ściernym, ale jeśli wraca, to znak, że klocek jest za miękki na twój styl jazdy. Wtedy warto przejść na kompleks o wyższej odporności na temperaturę i dobrać tarcze pod sposób użytkowania auta.
Niekoniecznie. Część tanich klocków ma twardy, metaliczny skład, który z natury jest głośniejszy, szczególnie na zimno i przy spokojnej jeździe po mieście. To cecha kompleksu, a nie usterka. Jeśli smar na prowadnicach, blaszki antywibracyjne i poprawne dotarcie nie wyciszają takiego klocka, najpewniejszym rozwiązaniem jest zmiana na klocki organiczne lub ceramiczne, które są cichsze i mniej pylą. Markowe serie, jak klocki EBC, dobiera się pod to, czy zależy ci na ciszy na co dzień, czy na odporności do mocnej jazdy.