Używamy cookies. Niezbędne do działania sklepu, pozostałe wymagają zgody.
Używamy cookies. Niezbędne działają zawsze (koszyk, logowanie, sesja). Analityczne (GA4), marketingowe (Google Ads, Meta Pixel) i funkcjonalne wymagają Twojej zgody.
Administrator: Performance One Sp. z o.o., Gdańsk. Zgodę wycofasz w stopce.

Tarcze nawiercane czy nacinane to pytanie, które pada zawsze, gdy ktoś chce, żeby auto wyglądało ostrzej i lepiej hamowało. Najkrótsza odpowiedź brzmi tak: do codziennej jazdy w zupełności wystarczą pełne albo nacinane, na ostrą jazdę po mieście najlepiej sprawdzi się wersja nawiercano-nacinana, a na tor wbrew modzie wracają zwykłe pełne tarcze wyczynowe lub czysto nacinane. Reszta to detale, które zaraz rozłożę na czynniki pierwsze.
Wokół nawierceń i nacięć narosło sporo mitów. Jedni mówią, że dziury to czysty marketing, inni że bez nacięć tarcza zaraz się zeszkli. Prawda jest po środku i zależy od tego, jak i gdzie jeździsz. W tym poradniku pokazuję, co realnie daje każda konstrukcja, gdzie kryją się haczyki (na przykład mikropęknięcia w nawiercanych), ile to wszystko kosztuje i którą tarczę dobrać pod twoje auto z oferty, którą faktycznie mamy w STREETO.
Różnica leży w tym, co dzieje się na powierzchni tarczy, po której pracuje klocek. Tarcza pełna ma gładką, ciągłą powierzchnię tarcia. Tarcza nacinana ma wyfrezowane rowki (sloty), które biegną od środka ku krawędzi. Tarcza nawiercana ma przewiercone otwory na wylot. Każda z tych obróbek zmienia trzy rzeczy: chłodzenie, zachowanie pod dużym obciążeniem i tempo zużycia klocków.
Pod spodem mówimy zwykle o tej samej tarczy żeliwnej, najczęściej wentylowanej (z kanałami między dwoma talerzami, które wyrzucają ciepło na zewnątrz). To wentylacja odpowiada za gros chłodzenia, a nie same dziury. Nacięcia i nawiercenia to dodatek, który ma pomóc w konkretnych sytuacjach: gdy z gorącego klocka uchodzą gazy, gdy na tarczy zbiera się woda albo gdy powierzchnia klocka się zeszkli i przestaje gryźć.
Ważna rzecz na start: sama zmiana tarczy z pełnej na nawiercaną nie sprawi, że auto będzie hamować z kosmosu. Drogę hamowania w pierwszej kolejności wyznaczają opony, potem klocki i płyn, a dopiero potem tarcza. Konstrukcja powierzchni tarczy zaczyna mieć realne znaczenie przy powtarzalnym, mocnym hamowaniu, czyli na torze albo w ostrej jeździe po krętej drodze, kiedy układ się grzeje.
Zobacz w STREETO.PL: Przejrzyj tarcze hamulcowe w STREETO
Przejrzyj tarcze hamulcowe w STREETONajprościej zobaczyć różnice obok siebie. Poniżej trzy konstrukcje z konkretnym opisem, do czego pasują, czym kuszą i gdzie tkwi haczyk. Ceny to realne widełki za parę tarcz na popularne auto, bez klocków i montażu.
Zobacz w STREETO.PL: Sprawdź tarcze EBC
Sprawdź tarcze EBCTak, nawiercane tarcze potrafią pękać, ale dotyczy to głównie ostrej, powtarzalnej jazdy torowej, a nie codziennego użytku. Mechanizm jest prosty: przewiercony otwór to miejsce, w którym materiał jest osłabiony, a podczas mocnego hamowania tarcza nagrzewa się i stygnie w cyklach. Te skoki temperatury tworzą naprężenia, a najłatwiej skupiają się one wokół krawędzi otworów. Z czasem od otworu do otworu potrafią pobiec drobne pęknięcia.
Na ulicy, nawet jeżdżąc dynamicznie, rzadko doprowadzisz dobre tarcze do takiego stanu, bo układ zdąży ostygnąć między hamowaniami. Problem pojawia się na torze, w długich seriach hamowania z wysokiej prędkości, gdzie temperatura tarczy potrafi przekroczyć kilkaset stopni i utrzymuje się okrążenie za okrążeniem. Dlatego w środowisku torowym wielu kierowców świadomie wraca do pełnych tarcz wyczynowych albo do czysto nacinanych, które mają ciągły materiał bez przewierconych na wylot otworów.
Jest jeszcze trzecia droga: tarcze nawiercano-nacinane od porządnego producenta, gdzie otwory są fazowane i rozmieszczone tak, żeby ograniczać koncentrację naprężeń. To dobry kompromis na auto, którym jeździsz na co dzień i wyskakujesz okazjonalnie na tor amatorski. Kluczem jest tu marka, bo tanie nawiercane no-name z surowo przewierconymi dziurami pękają znacznie chętniej niż przemyślana konstrukcja od EBC czy innego uznanego producenta.
Zobacz w STREETO.PL: Zobacz cały układ hamulcowy
Zobacz cały układ hamulcowyDo codziennej jazdy najrozsądniejsze są pełne wentylowane tarcze, ewentualnie nacinane. Pełne są ciche, najtańsze, najwolniej zużywają klocki i nie masz się czym przejmować przez kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Jeśli lubisz, gdy hamulce mają lekko sportowy charakter i dobrze znoszą kilka mocniejszych hamowań pod rząd, weź nacinane, ale licz się z nieco szybszym zjadaniem klocków i delikatnym szumem na powierzchni.
Do ostrej jazdy po mieście i krętych drogach, gdzie hamulce regularnie się grzeją, ale nie żyjesz na torze, najlepiej wypadają nawiercano-nacinane. Łączą odgazowanie i samoczyszczenie nacięć z lepszym chłodzeniem powierzchni i ładnym wyglądem nawierceń, a przy markowej konstrukcji ryzyko pęknięć w takim użytku jest niewielkie. To typowy wybór pod auto, które ma cieszyć oko i pewnie hamować w szybszej jeździe, bez ambicji bicia rekordów na torze.
Na tor, wbrew temu, co podpowiada moda, wracaj do pełnych tarcz wyczynowych z dobrego materiału albo do czysto nacinanych. W takim użytku ważniejsza od dziurek jest masa termiczna i odporność na pękanie, a o powtarzalność hamowania zadba odpowiedni klocek i płyn o wysokiej temperaturze wrzenia. Na tor nawet najlepsza tarcza nie da rady sama, więc dobierz do niej mocniejsze klocki (na przykład wyczynowe EBC) i porządny płyn, bo to one decydują o tym, czy pedał zostanie twardy do końca sesji.
Zobacz w STREETO.PL: Dobierz tarcze do sportowej jazdy
Dobierz tarcze do sportowej jazdyPara zwykłych pełnych tarcz na popularne auto zaczyna się od około 200 zł, a wentylowane to zwykle 300 do 500 zł. Nacinane i nawiercane od uznanych marek kosztują częściej 350 do 800 zł za parę, a wersje premium i nawiercano-nacinane potrafią dobić do 1000 do 1500 zł. Do tego doliczysz robociznę 100 do 300 zł za oś. Pełen koszt zależy od osi, klasy auta i tego, czy bierzesz tarcze sportowe, czy podstawowe.
Najważniejsza zasada przy wymianie: tarcze i klocki idą w parze. Kładąc nowe klocki na starych, zużytych tarczach skazujesz je na nierówne dotarcie i krótszą żywotność, a często na piszczenie i bicie. Jeśli tarcze są na granicy minimalnej grubości albo mają wyraźny rant, wymieniaj je razem z klockami. Przy okazji warto zerknąć na płyn hamulcowy i stan przewodów, bo to one dopełniają układ.
Pamiętaj też o dotarciu nowych tarcz i klocków. Pierwsze kilkaset kilometrów jeźdź spokojnie, bez gwałtownych hamowań z wysokiej prędkości, żeby materiał klocka równo przeniósł się na tarczę. Dobrze dotarty komplet hamuje pewniej, mniej piszczy i służy dłużej. Klocki dobierz świadomie pod swój styl jazdy, bo to one współpracują z tarczą i decydują o sile oraz kulturze hamowania.
Zobacz w STREETO.PL: Zobacz klocki hamulcowe
Zobacz klocki hamulcoweDo codziennej jazdy weź pełne wentylowane albo nacinane tarcze, do ostrej jazdy po mieście postaw na nawiercano-nacinane od porządnej marki, a na tor wróć do pełnych wyczynowych lub czysto nacinanych plus mocne klocki i dobry płyn. Tarcza działa w komplecie z klockami, więc dobierz jedno do drugiego. W STREETO znajdziesz tarcze hamulcowe w każdej z tych odmian oraz klocki EBC pod swój styl jazdy, a w razie wątpliwości pomożemy dobrać komplet pod konkretne auto.
Zobacz tarcze hamulcowe w STREETOFAQ - odpowiedzi na pytania naszych klientów
Zależy od tego, jak jeździsz. Nawiercane lepiej odprowadzają ciepło z powierzchni i ładniej wyglądają, więc świetnie pasują na ulicę i do sportowej jazdy po mieście. Nacinane lepiej odgazowują i samoczyszczą klocek pod dużym obciążeniem, więc są pewniejsze na torze i przy powtarzalnym mocnym hamowaniu. Do auta, którym jeździsz na co dzień i czasem szybciej, najrozsądniejszy jest kompromis, czyli tarcze nawiercano-nacinane od porządnej marki.
Mogą pękać, ale głównie podczas ostrej, powtarzalnej jazdy torowej, a nie w codziennym użytku. Przewiercone otwory osłabiają materiał, a cykle nagrzewania i stygnięcia tworzą naprężenia wokół ich krawędzi, od których z czasem startują mikropęknięcia. Na ulicy dobre nawiercane tarcze służą bezproblemowo, bo układ zdąży ostygnąć między hamowaniami. Na tor lepiej wziąć pełne wyczynowe albo czysto nacinane.
Na tor najlepiej sprawdzają się pełne tarcze wyczynowe z dobrego materiału albo czysto nacinane. W takim użytku liczy się masa termiczna i odporność na pękanie, a nie dziurki, dlatego nawiercane bywają tam ryzykowne. O powtarzalność hamowania zadbają mocne klocki torowe i płyn o wysokiej temperaturze wrzenia. Tarcza to tylko jeden element układu i bez odpowiednich klocków oraz płynu nawet najlepsza nie pokaże pełni możliwości.
Nacinane tarcze mogą wydawać delikatny szum, gdy rowki przechodzą pod klockiem, ale zwykle nie jest to hałas, który by przeszkadzał w codziennej jeździe. Wyraźniejszy odgłos pojawia się czasem na zimnych hamulcach albo przy twardszych klockach metalicznych. Jeśli zależy ci na maksymalnej ciszy, wybierz pełne tarcze, a jeśli akceptujesz lekki szum w zamian za lepsze odgazowanie i samoczyszczenie klocka, nacinane będą dobrym wyborem.
Tak, do codziennej jazdy pełne wentylowane tarcze w zupełności wystarczą. Są ciche, najtańsze, najwolniej zużywają klocki i bez problemu radzą sobie z normalnym ruchem miejskim oraz trasą. Nawiercenia i nacięcia zaczynają mieć realne znaczenie dopiero przy powtarzalnym, mocnym hamowaniu, gdy układ się grzeje. Jeśli nie jeździsz po torze ani regularnie ostro po krętych drogach, dopłata do tarcz sportowych daje głównie efekt wizualny.
Nie w sposób, który odczujesz na co dzień. Drogę hamowania wyznaczają przede wszystkim opony, potem klocki i płyn, a dopiero potem konstrukcja tarczy. Nawiercenia pomagają, gdy układ jest gorący i z klocka uchodzą gazy, czyli przy mocnej, powtarzalnej jeździe, nie podczas pojedynczego hamowania na zimnych hamulcach. Jeśli chcesz realnie poprawić hamowanie, zacznij od dobrych opon i klocków, a tarczę dobierz pod styl jazdy.
Specjalne nie są konieczne, ale dobranie klocków do tarczy i stylu jazdy ma duże znaczenie. Do nacinanych i nawiercano-nacinanych w sportowej jeździe pasują klocki o wyższej odporności termicznej, na przykład serie sportowe EBC, bo wtedy cały układ pracuje równo na gorąco. Do daily na pełnych tarczach wystarczą zwykłe dobre klocki. Najważniejsze jest, żeby tarcza i klocek pasowały do tego, jak mocno i często hamujesz.
Tak, jeśli tarcze są zużyte, na granicy minimalnej grubości albo mają wyraźny rant, wymieniaj je razem z klockami. Nowe klocki na starych tarczach docierają się nierówno, krócej służą i częściej piszczą oraz biją. Jeśli tarcze mają jeszcze sporo materiału i są w dobrym stanie, można wymienić same klocki, ale i tak warto wtedy sprawdzić ich grubość i równość powierzchni przed decyzją.